Znaleźliśmy kupca na to dziwne stworzenie, które przytargaliśmy tu aż z... lepiej nie mówić. W samą porę, bo jego świergotanie nie dawało mi spać po nocach. Jeszcze tylko parę dni. Jeśli zarobek będzie dobry, trzeba będzie wrócić po więcej tych paskudztw.