Ostrzegali mnie: „nie wchodź w ten portal". Czegóż by się bać? Podróżuję od lat i nigdy nie trafiła mi się przeszkoda nie do pokonania. Ale to miejsce...
Nie ma tu nic żywego. Tylko trupy, które kręcą się po okolicy, zamiast leżeć w ziemi. Słyszę, jak ich kości ocierają się o kamienie i o siebie nawzajem, gdy chodzą. Jeśli uda mi się wrócić do domu, powieszę miecz na ścianie i nigdy więcej się nigdzie nie wypuszczę...