Dziennik Ralisa Sedarysa, rozdział 20
Już widzę, że dokopanie się do tego kurhanu będzie drogą przez mękę. Wynająłem górników z Kruczej Skały. Każdy z nich rzekomo przepracował lata w kopalni, ale widać, że nie przywykli do takich warunków. Rozkopując miejsca takie jak to, trzeba się liczyć z tym, że można znaleźć nieciekawe rzeczy.
Nasza ekipa zmalała o kilka dusz, gdy okazało się, że zmarli, których wykopaliśmy, są w dość bojowych nastrojach. Musiałem wstrzymać prace do czasu, aż znajdziemy jakichś nowych robotników. Może zwerbuję tych pajaców, którzy tak się ze mnie nabijają.