Dziennik Sadena (set by Dragonborn.esm)

Metadata

FormId
dragonborn.esm:02649C
Owning plugin
dragonborn.esm
Local FormId
02649C
Editor ID
DLC2HorkerIslandJournal (set by Dragonborn.esm)
Inventory image
(none)
Menu art
HighPolyJournal (set by Dragonborn.esm)
Value (gold)
1 (set by Dragonborn.esm)
Type
Book or tome (set by Dragonborn.esm)
Weight
1 (set by Dragonborn.esm)
Can be taken
Yes (set by Dragonborn.esm)
Teaches
(none) (set by Dragonborn.esm)
Inventory description
(none) (set by Dragonborn.esm)
Keywords
VendorItemBook (set by Dragonborn.esm)
Locations (2)
Direct (1)
  • DLC2HorkerIslandExterior02 (grid 21,16) · (87564, 66838.7, 360.6)
    coc DLC2HorkerIslandExterior02;player.moveto 0402649D
Container (1)
  • DLC02QABooksContainer — QASmoke · (-1184, 1904, 7040)
    coc QASmoke;player.moveto 04026B78
Leveled lists (0)
Scripts (0)

Content (set by Dragonborn.esm)


Jeśli to czytasz, uciekaj stąd. Wsiadaj na łódź i wiosłuj, aż padniesz. Nie znajdziesz tu bezpiecznej przystani ani skarbów wartych potworności, które cię tu czekają. To w ogóle cud, że nadal żyjesz.

Haldyn z Kaprysu Japheta posłał nas w morze, żebyśmy szukali ukrytych wysp i zapomnianych zatoczek. Mówił, że będziemy potrzebowali dziupli w całym Tamriel, bo trza będzie gdzieś chować te wszystkie skarby, które zrabujemy. Wariat jeden. Takie szczypiory jak my mają inne zmartwienia niż szukanie dziupli. Toć nawet nazwy jeszcze nie mamy.

Lepiej się jednak nie wychylać, więc trzymałem gębę na kłódkę i robiłem, co mi kazano. Teraz żałuję, żem nic nie powiedział...

Ta wyspa wyglądała na bezludną i spokojną. Idealne miejsce na dziuplę. Bjord i ja zostaliśmy przy łodzi, a reszta poszła na zwiad. Parę chwil i już usłyszeliśmy wrzaski. Nie dam rady opisać tego, cośmy zobaczyli, jak doskoczyliśmy do skał. Krew. O bogowie, tyle krwi...

Na widok tych potworów pod Bjordem nogi się ugięły. Ja zaś zapałałem silnym gniewem, a moja maczuga sama rwała się do walki. Kazałem Bjordowi uciekać do naszych i nigdy więcej tu nie wracać. Sam zostałem, żeby spisać ostrzeżenie dla nieszczęśników, którzy przypadkiem trafią na tę wyspę.

Teraz, skoro mam to już za sobą, pozostało mi tylko jedno do zrobienia. Zamierzam zatłuc tyle tych bestii, ile tylko zdołam. Spróbuję nawet ukatrupić tego dużego.

Może mi się uda. Może wybiję ich do nogi. Może ta wyspa będzie dla ciebie bezpieczna. Szczerze wątpię...