Ci głupcy mnie przygarnęli. Słabe, żałosne istoty, które próbują przekopać się do tej starożytnej fortecy swoimi prymitywnymi narzędziami. Przyznam jednak, że Niyya przypadła mi do gustu. Może ją oszczędzę, gdy już nadejdzie czas.
Wciąż czuję słabość po zdradzie Nelotha. Ten szarlatan obiecał mi potęgę i chwałę. Szkoda, że nie wspomniał o bólu. I o głosach. Królestwo za jedną chwilę bez tych głosów.
Gdy tylko odzyskam siły, zemszczę się na mym dawnym mistrzu. Czuję moc sercowego kamienia bijącego w mej piersi. Muszę znaleźć jakiś sposób, żeby ją wykorzystać. Gdy już mi się to uda, utopię Nelotha w krwi, ogniu i popiele.