Dziennik górnika (set by Skyrim.esm)

Metadata

FormId
skyrim.esm:055549
Owning plugin
skyrim.esm
Local FormId
055549
Editor ID
dunLostProspectMineJournal (set by Skyrim.esm)
Inventory image
(none)
Menu art
HighPolyJournal (set by Skyrim.esm)
Value (gold)
5 (set by Skyrim.esm)
Type
Book or tome (set by Skyrim.esm)
Weight
1 (set by Skyrim.esm)
Can be taken
Yes (set by Skyrim.esm)
Teaches
(none) (set by Skyrim.esm)
Inventory description
(none) (set by Skyrim.esm)
Keywords
VendorItemBook (set by Skyrim.esm)
Locations (2)
Direct (1)
  • LostProspectMine01 · (566.4, -1113.5, 916.3)
    coc LostProspectMine01;player.moveto 000561C3
Container (1)
  • QABooksContainer — QASmoke · (2048, 2368, 6976)
    coc QASmoke;player.moveto 000C2D3C
Leveled lists (0)
Scripts (0)

Content (set by Skyrim.esm)


3 Domowego Ogniska, 4E 200
Czasem, kiedy człowiek myśli, że wszystko sprzysięgło się przeciwko niemu, aedry podadzą mu pomocną dłoń. Odkąd okoliczne kopalnie opanowali buntownicy, nigdzie nie mogłem znaleźć zajęcia. Aż tu zjawia się Bern, mój wspólnik z dawnych czasów, z aktem własności jakiejś starej kopalni złota w górach.

Wieki minęły, odkąd pracowaliśmy razem - ile to już, cztery lata? Dobrze jest w końcu pracować z kimś, kto zna się na rzeczy. Zdaje się też, że za kopalnię zapłacił grosze.


22 Domowego Ogniska, 4E 200
Nikt nie oddaje kopalni za bezcen. Spodziewałem się, że zastaniemy ją w kiepskim stanie, ale nie aż tak - toż to tylko nieco większa jaskinia. Może kiedyś i było tu złoto, ale teraz nie ma nawet jednej żyły na start.

Zaczęliśmy drążyć na chybił-trafił. Już trzy tygodnie kopiemy w dolnym tunelu i wciąż na nic nie trafiliśmy.


15 Pierwszego Siewu, 4E 201
Nic. Żadnego złota, klejnotów, rudy, nawet kamienia, który by się do czegoś nadawał - skała kruszy się tu pod byle naciskiem. Jestem już gotów rzucić to wszystko, ale Bern chce próbować dalej. „Hadrir, jeszcze trochę”. „Jesteśmy już blisko, Hadrir”. Też mi coś.

Bern chce, żebym w przyszłym tygodniu udał się do Pękniny po zaopatrzenie. Może to będzie dobra okazja, żebym ochłonął.


29 Pierwszego Siewu, 4E 201
Wracam - cisza. Ani śladu po Bernie. Zupełnie jakby sobie poszedł. Żadnej krwi, śladów walki, chyba po prostu mi uciekł.

Czekam już od trzech dni, a on nie wraca. Wyruszę z powrotem do Pękniny, może go znajdę, może trafię jakąś inną robotę. Nie ma sensu marnować tu ani chwili dłużej.

Bern, jeśli to znajdziesz - nie spodziewałem się tego po Tobie.