Dziennik Malurila (set by Skyrim.esm)

Metadata

FormId
skyrim.esm:06BE25
Owning plugin
skyrim.esm
Local FormId
06BE25
Editor ID
dunMzinchaleftMalurilsJournal (set by Skyrim.esm)
Inventory image
(none)
Menu art
HighPolyJournal03 (set by Skyrim.esm)
Value (gold)
5 (set by Skyrim.esm)
Type
Book or tome (set by Skyrim.esm)
Weight
1 (set by Skyrim.esm)
Can be taken
Yes (set by Skyrim.esm)
Teaches
(none) (set by Skyrim.esm)
Inventory description
(none) (set by Skyrim.esm)
Keywords
VendorItemBook (set by Skyrim.esm)
Locations (2)
Direct (1)
  • Mzinchaleft01 · (-2999.3, 6194.3, -966.7)
    coc Mzinchaleft01;player.moveto 0006BE27
Container (1)
  • QABooksContainer — QASmoke · (2048, 2368, 6976)
    coc QASmoke;player.moveto 000C2D3C
Leveled lists (0)
Scripts (0)

Content (set by Skyrim.esm)


Szczęśliwie udało mi się wykręcić gładką gadką przy bramie w Brumie. Czas opuścić Cyrodiil.

W Skyrim nie jest tak źle, jeśli nie przeszkadza ci smród mamutów. Może uda mi się zapomnieć o badaniach, o umowie. Powietrze jest tu czyste.

Wraz z karawaną pojawiły się pytania. W końcu się domyślą. Pieniądze na nic się tu nie zdadzą. Przydałoby się trochę krasnoludzkiego towaru, żeby ich uspokoić, ale jak go zdobyć?

Markart wyglądał obiecująco, ale okazał się być pozamykany na cztery spusty, a ze mnie kiepski złodziej. Muszę znaleźć inny sposób.

Bandyci zabili woźnicę i chcieli mnie okraść. Vivek chyba tego dnia mnie strzegł, bowiem udało mi się przekonać ich do pracy dla mnie przy wykopaliskach w ruinach, w których rozbili obóz. Bezpieczniejsze to niż jakiekolwiek miasto.

Te oprychy nie należą do najbystrzejszych, ale przynajmniej nikt mnie tu nie znajdzie. Już udało nam się wykopać kilka artefaktów, teraz trzeba znaleźć na nie kupca. Może jednak uda mi się zarobić tyle, żeby zapłacić tym tępakom to, co im obiecałem.

Nie mogę wrócić do Markartu. Na razie zostanę w ruinach. Jaki powinien być następny ruch?