4 Gwiazdy Wieczornej, 4E 200
Nie przestaje mnie zadziwiać to, jak wiele osób wpada w moją prostą pułapkę. Powinienem ją jeszcze nieco podrasować. Wielu z tych, którzy padli ofiarą mojej zapadni, zginęło na miejscu. Zalanie lochu wodą również nie pomogło. Ba, szczerze mówiąc, nawet pogorszyło sprawę. Moja ostatnia ofiara połamała sobie obie ręce i nogi! Unosiła się na wodzie, póki nie zatonęła. Gdybym nie nalał wody, mógłbym się z nią nieco zabawić, zanim ją ukatrupiłem.
8 Gwiazdy Wieczornej, 4E 200
Złapałem następnego... Wreszcie. Potwierdza się, że te parszywe orki mają więcej w mięśniach niż w mózgu. Zdumiewa mnie, że potrafią w ogóle mówić. Ten powtarzał w kółko, że jak tylko zdoła się uwolnić, pogruchocze mi wszystkie kości... Ma facet dar przekonywania, co? W każdym razie powiedziałem mu, że jeżeli utrzyma głowę pod wodą, dopóki nie wypali się świeczka, puszczę go wolno. Głupek utonął w kilka minut! Nie przestaje mnie to bawić.
13 Gwiazdy Wieczornej, 4W 200
Od kilku dni nikogo nie udało mi się złapać. Ostatnia ofiara zginęła od upadku. Oczywiście udało mi się odzyskać jej duszę, ale nie miałem radości z zabijania czy tortur. Dusze, które przywołałem, to wspaniałe cele, ale pozbawianie śmiertelnych życia jest o wiele bardziej... zabawne.