Najpierw Friga, potem Nilsine? Jakże mogę znieść stratę drugiej córki, kiedy ledwie co skończyłam opłakiwać pierwszą?
Nie widzę już powodu, dla którego miałabym żyć. Moje dwie dziewczynki odeszły z tego świata, zgasły światełka mego istnienia. Pragnę teraz jedynie zjednoczyć się z nimi w komnatach Sovngardu, jeżeli tylko wieczni zniosą towarzystwo samobójczyni. W przeciwnym wypadku moja dusza trafi do Otchłani lub gdziekolwiek indziej. Wszystko jednak wydaje się lepsze niż ta nędzna egzystencja.
Żegnajcie. Wspominajcie mnie często i czule.
Tova Łamaczka-Tarcz