Ahkari!
Możesz sobie wsadzić te swoje ceny. Znaleźliśmy nasze własne źródło skoomy, najprawdziwszej, a nie tej żałosnej, chrzczonej lury z trzeciej ręki, którą nam wciskałeś. Nawet nie myśl o tym, żeby nas wydać. Ani słowa strażnikom, inaczej dowiedzą się, co tak naprawdę knuje ten twój „jasnowidz”.