Lady Mjoll,
mam nadzieję, że niniejszy list znajdzie panią bez kłopotu. Rozpaczliwie potrzebujemy pomocy i nie mamy się do kogo zwrócić. Wszystkich mieszkańców Gwiazdy Zarannej nękają koszmary. Okropne wizje zakłócają nam spoczynek i wywołują strach i zmęczenie nawet po całej nocy snu. Ja również zbudziłam się w środku nocy zlana zimnym potem. To, co widziałam, było zbyt odrażające, by opisywać. Pewien kapłan Mary twierdzi, że mógłby nam pomóc, lecz póki co przesiaduje w gospodzie Wichrowe Wzgórze z nosem w papierach. Gdyby była pani tak łaskawa wybrać się do nas i wspomóc nas, bylibyśmy pani dłużnikami.
Madena