Moja moc wzrasta. Sercowy kamień pozwolił mi przeżyć to, co uczynił mi Neloth. Słyszę zew kości zagrzebanych w popiele i wiem, że też mogę do nich przemawiać. Dzięki kamieniowi jestem w stanie pętać duchy w tych gnatach, aby tworzyć sługi gotowe wykonać każdy mój rozkaz.
Dziś przejmę władzę. Ci górnicy i poszukiwacze skarbów są sługami Nelotha. Czuję, jak na mnie patrzą. Głowę dam, że ślą swemu mistrzowi raporty szczegółowo opisujące każdy mój ruch. Mogę zaufać tylko głosom. One nigdy mnie nie okłamały. Dziś przestrzegają, że ci głupcy planują zdradę.
Jak tylko zmorzy ich sen, przywołam mego popielca. Ten osiłek, który im przewodzi, umrze pierwszy. Czuję żądzę, która rozpala mu trzewia. Jego ciepłe słowa mnie nie zwiodą. Wiem, czego chce. Wiem, czego chcą oni wszyscy. Każdy jeden duszę by sprzedał za sercowy kamień.
Zachowam kilku z nich przy życiu. W końcu potrzebni mi będą do badań. Sercowy kamień potrafi tak wiele. Wystarczy trochę poeksperymentować.