Eydis została przy zębatkach, żeby zatrzymać te metalowe bestie, i tyle ją widziałem. Pozostaje mi ruszać dalej i mieć nadzieję, że udało jej się ujść z życiem. Niestety, na drodze stanęła mi brama, z którą nijak nie umiem sobie poradzić. Sądząc po rurach prowadzących od niej do bojlera w środku pomieszczenia, jest otwierana hydraulicznie. Spróbuję puścić parę strzał w stronę rezonatorów, może to coś da.

Pierwsza próba nie poszła za dobrze. Każdy z trafionych rezonatorów zaczynał pompować parę, a bojlerowe lampki zapaliły się na niebiesko, co chyba było dobrym znakiem. Niestety, po kolejnych strzałach zrobiły się pomarańczowe, ustrojstwo wypuściło całą parę, a wokół mnie zaroiło się od krasnoludzkich maszyn. Czuję jednak, że tu właśnie znajdę Oblicze Mzunda, więc nie zamierzam się poddawać.
Tu musi być jakaś metoda. Pewnie nie można przesadzić z ciśnieniem w bojlerze. Wydaje mi się,

że trzy lampki rozbłysły, kiedy trafiłem ten rezonator po lewej. Tym razem będę strzelać od prawej. Zobaczymy, co to da.
