Jest coś niepokojącego w tych napaściach na karawany. To zajęcie dla bandytów, ale szczątki są dosłownie rozerwane na strzępy. Żadne zwierzę nie zaatakowałoby jednak kupieckiej kolumny. Wilki z kolei nie biorą jeńców.
Znaleźliśmy ślady prowadzące ku wzgórzom. Rozbijemy tu obóz, wyruszymy o świcie. Ktokolwiek czy cokolwiek zmasakrowało tych ludzi, musi za to odpowiedzieć.