Przepis na zapiekankę z chaurusa
eśli jeszcze raz usłyszę o tym sławnym smakoszu, który napisał tę książkę kucharską, obetnę sobie uszy tępą siekierą.
Jasne, potrafi ugotować coś, co nadaje się dla tych ociężałych Cesarskich i dla tych fircykowatych Bretonów, ale prawdziwi Nordowie chcą prawdziwego jedzenia dla Nordów, a moja zapiekanka z chaurusa to właśnie coś takiego.
Musiałem często na to narzekać, bo Susanna na mnie nakrzyczała. Nils, powiedziała, jeśli twoja zapiekanka z chaurusa jest taka dobra, to powinieneś spisać, jak się ją robi.
Nie znam się za dobrze na literach i pisanie też nie idzie mi łatwo, ale pomyślałem, że mogę spróbować. No więc to jest mój pierwszy w życiu zapisany przepis i mam nadzieję, że się wam spodoba.
Po pierwsze, będzie wam potrzebne trochę mięsa chaurusa, a nie tak łatwo je zdobyć. Chaurusy żyją przeważnie w jaskiniach i często się zdarza, że dzielą je z innymi paskudnymi stworami.
Jeśli pójdziecie polować na chaurusy, żeby zdobyć ich mięso na obiad, to pilnujcie, żebyście sami nie zostali obiadem. Cha, cha.
Tak czy siak, jak już mówiłem, znajdźcie sobie dobrą zbroję i ładny duży miecz, a jeśli macie też krzepkich towarzyszy, którzy nie czmychną na widok kłopotów - innymi słowy, nie tak, jak ci fircykowaci Bretoni - idźcie do jaskiń, a prędzej czy później traficie na chaurusa.
Wyglądają jak robale rozmiaru naprawdę dużych psów, i uważajcie na kwas, którym plują. On może bardzo szybko zniszczyć wam zbroję.
Jak już zdobędziecie mięso chaurusa, będziecie musieli je wrzucić na rożen. Musicie wziąć to białe, tłuste mięso z korpusu. Nie bierzcie tego żółtego z głowy albo nóg, bo jest w nim trujący kwas i jeśli go zjecie, to pewnie umrzecie.
No więc pieczecie swojego chaurusa na rożnie. I koniecznie polewajcie go sosem. Żeby zrobić sos, rozgniećcie kilka pomidorów i zmieszajcie tę miazgę z wodą, papryczkami, miodem i solą. A potem wszystko to razem ugotujcie.
Ja bym nie wrzucał za wielu papryczek, ale kilka łyżek soli trzeba dać. Miodu bierzecie, ile wam się podoba - zależy, jak bardzo słodki chcecie mieć sos.
Kiedy chaurus jest już gotowy i odpowiednio podlany sosem, musicie zapiec go w zapiekance razem z ziemniakami, marchewką i jabłkami. I wlejcie tam też resztę tego sosu, który zrobiliście wcześniej.
Jeśli macie ochotę na rzepę, też można ją dodać. Zależy, czy wam akurat pasuje, czy nie.
No i potem wszystko to razem pieczecie przez jakiś czas. Jak góra zapiekanki zrobi się jasnobrązowa, to będziecie wiedzieć, że jest już gotowa.
I to wszystko. Łatwizna. Cha, cha.